"pudełko nicości" oczami kobiety

Znacie to? Przychodzisz do domu zmęczona z pracy/zakupów/spotkania u przyjaciółki/od fryzjera (oczywiście, że fryzjer może być męczący - tyle się tam trzeba nagadać!!), a Twój partner siedzi przed telewizorem (wyłączonym), z gazetą w ręce (trzymaną do góry nogami) oraz słuchawkami na uszach (przez które płynie cisza) i... siedzi.
Pierwsze skojarzenie, jakie nam, kobietom przychodzi do głowy, to "O Boże! Coś się stało!??" I z takim właśnie przeświadczeniem rozpoczynamy swoiste przesłuchanie podejrzanego. W pierwszym odruchu żadna z nas (a przynajmniej ja nie znam takiej), nie pomyśli, że jej facet po prostu odcina się od rzeczywistości; relaksuje się, koi zmysły i regeneruje swoje, jakże przecież nadwyrężone siły emocjonalne.
Na pytanie dlaczego mężczyźni tak, a nie inaczej odpoczywają i dlaczego kobiety nie są w stanie tego pojąć odpowiada pewien amerykański profesor.
### You Tube###

Otóż, dość słynny już filmik krążący po serwisie You Tube pokazuje schemat działania kobiecego i męskiego mózgu. O co kaman? Ano o fakt, że mężczyźni, jako istoty wyższego rzędu posiadają "pudełko nicości", w które zapadają ilekroć dzieje się coś, czego nie mogą ogarnąć. W przeciwieństwie do kobiety, która gada, wypytuje, docieka i stara się (czasem zbyt się stara) odkryć sedno, mężczyzna zapada się w czarną dziurę, gdzie nic do niego nie dociera i skąd nie ma kontaktu ze światem. 

Myślę, że niewiele z nas, kobiet, potrafi zrozumieć takie zachowanie i nawet jeśli przyznaje, że dla niej jest to normalne w rzeczywistości wcale takim nie jest. Różnice w budowie ciała kobiety i mężczyzny zauważalne są również w mózgu, stąd widocznie myślenie, że kobieta pozostaje w rowie ciemnoty, podczas, gdy mężczyźnie dane jest od czasu do czasu wznosić się na wyżyny olśnienia.
Jako nadrzędny przedstawiciel naszego gatunku, mężczyzna ma prawo do swej samotni. I nikt mu tego prawa nie odbiera. W moim osobistym przekonaniu każdy osobnik płci przeciwnej jest niezaprzeczalnym dowodem na to, że dzisiejszy mężczyzna to prostak z ponadprzeciętnym ego. Za każdym bowiem razem, kiedy cokolwiek się dzieje, a przede wszystkim wtedy, kiedy nie dzieje się nic mężczyzna świadomie daje się ponieść odwiecznym instynktom. Później zamyka się w "pudełku", gdzie po swojemu odcinają się od otaczającego świata. 

Ponieważ według teorii pudełek jest dużo; śmiało można powiedzieć, że tyle, ile problemów przeciętnego faceta; i że niezależnie od wszystkiego pudełka (a więc problemy) nie stykają się, mężczyźni mogą jednocześnie myśleć, omawiać i szukać rozwiązania TYLKO JEDNEGO problemu! Oczywiście im znacznie upraszcza to sprawę i wychodzą z przeświadczenia, że tylko i wyłącznie w ten sposób można dojść do wyjaśnienia i sensu.
Może właśnie dlatego tak drażni nas, kobiety, ten stoicym, laicym i brak zaangażowania okazywany w momencie, kiedy nasz mały świat rozsypuje się na kawałki. Tak po prawdzie, niezależnie od tego, czy koniec świata następuje raz w tygodniu, raz w miesiącu, czy pięć razy dziennie, żadna z nas nie ma oparcia w swoim ukochanym. Zamiast rozmawiać, zamiast szukać rozwiązania mężczyzna zasiada i wyciąga pudełko, które zawiera tylko jeden temat, podczas, gdy my połączyłyśmy 15 wątków, z których zbudowałyśmy całość sytuacji, żeby prościej i szybciej to ogarnąć. Mężczyzna w swoim ograniczeniu może rozwiązywać jeden jednowątkowy problem na raz. Kobieta może takich jednowątkowych problemów mieć wiele i zawsze znajdzie sposób, żeby je powiązać, "żeby było prościej".

Wracając jednak do sedna...
Po co facetom pudełko nicości? Żeby nie mówić o problemach, a rozwiązywać je. Po co zaś kobiecie mężczyzna?? Żeby ze świadomością bycia istotą nadrzędną, odrabiał za nią całą "czarną robotę" odnajdywania klucza i sensu w otaczających nas problemach!!!



## 
Mam nadzieję, ze nikogo nie uraziłam. A jeśli uraziłam, to z góry zaznaczam, ze nie miałam takiego zamiaru.
Kusi mnie tutaj, żeby kogoś pozdrowić, ale ostatecznie poczekam aż przyznają mi pisarskiego Nobla :)

2 komentarze:

  1. Każdy problem można rozwiązać analitycznie (kobiety), bądź syntetycznie (faceci). Który sposób lepszy? chyba tylko ten, który prowadzi do szybkiego rozwiązania problemu:)
    Pudełko "0"... po co?... jest jak standby w telewizorze:) Powiedzmy, że to funkcja oszczędzania energii... :D
    ~~starr

    OdpowiedzUsuń
  2. @ starr:
    standby...
    zapamiętam...
    i następnym razem przycisnę mocniej, może zadziała xD

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.